Patrząc w lustro widzę moje oczy, reszta to nie ja
| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
! WAŻNE !
Fajne przepisy
Jeżeli chcesz pożyczyć sobie jakieś zdjęcie to poinformuj mnie o tym w komentarzach :)
Lekcja poglądowa
Niechętnie, ale liczę
Podczytuję
Szablon
Też walczą
statystyka
Kategorie: Wszystkie | Coś na ząb | Diety | Dziennie | Ja | Liczby | Ruszam się
RSS
piątek, 16 kwietnia 2010

Byłam wczoraj u dietetyczki i mam nową dietę. Nazywa się urozmaicona i ma 6 (słownie: sześć) posiłków, w tym owoce, warzywa, mięsko, ser, jogurty owocowe. Aaa i będę gotować zupy :D Więcej napiszę jak będę miała chwilę, dziś wieczorem myślę.

P.S. Ja i zupy - szok ze stresem :D

13:51, nie_poznaje_sie , Diety
Link Komentarze (5) »
środa, 14 kwietnia 2010

Nie palę już trzeci tydzień :)) Czasami nie jest łatwo, czasami bardzo mam ochotę zapalić ale tak jak na początku przy diecie - umysł jest silniejszy od ciała. Kupiłam tabletki Tabex ale z moją systematycznością brałam je całe 2 dni a potem po prostu przestałam palić :D O dziwo nie miałam problemów z fizycznym uzależnieniem, nie stałam się bardziej nerwowa niż byłam, nie jem więcej, nie wpadłam w nerwicę ani nic z tych rzeczy.

Osobiście najtrudniej mi pozbyć się skojarzeń, jakaś sytuacja - palenie, mówię tutaj głównie o stresie, na imprezach i kiedy jestem rozluźniona nie chce mi się palić. Ogólnie jestem z siebie dumna :D

Jakie korzyści przynosi rzucenie palenia?

  • Po 20 minutach: tętno obniży się oraz ciśnienie tętnicze krwi powróci do normy
  • Po 8 godzinach: poziom tlenu we krwi wzrośnie, a poziom tlenku węgla zmaleje.
  • Po 1 dniu: ciśnienie krwi i tętno spada do normalnego poziomu, mogą wystąpić objawy abstynenckie (nadmierna nerwowość, bóle głowy, trudności z koncentracją), wzrasta apetyt.
  • Po 2 tygodniach: stabilizuje się układ krążenia, poprawie ulega funkcja układu oddechowego nawet o 30%, podwyższa się poziom tolerancji wysiłku.
  • Po 6 miesiącach: poprawia się funkcja układu odpornościowego, organizm łatwiej zwalcza infekcje, ustępuje apetyt na słodkie potrawy, regenerują się rzęski w drogach oddechowych, cera ulega odświeżeniu.
  • Po 1 roku: obniża się ryzyko zawału mięśnia sercowego, znacznie zmniejsza się niebezpieczeństwo powrotu do nałogu.
  • Po 5 latach: ryzyko zachorowania na raka płuc, jamy ustnej, krtani i przełyku zmniejszy się o połowę, regeneracji ulegają zniszczone komórki, poprawia się funkcja samoregulacji płuc.
  • Po 10 latach: ryzyko zachorowania na nowotwór złośliwy jest takie samo, jak osób niepalących.
Wierzę, że doczekam tych 10 lat.
Polecam stronę http://palenie.esculap.pl/
Nie palę, nie śmierdzę
Źródła niestety nie pamiętam.
15:20, nie_poznaje_sie , Ja
Link Komentarze (3) »

Jutro mam wizytę, więc postanowiłam określić co jadam a czego do ust nie włożę i z tego poproszę o jadłospis. Mam nadzieję, że taki dostanę, bo rady czego mam unikać a co jeść to sama mogę sobie udzielić. Jestem typem, który jak ma dietę to konkretnie rozpisaną.

Jem:

Przetwory mleczne: jogurty owocowe, mleko, biały ser. Nie jem kefirów i jogurtów naturalnych.

Mięso, wędliny i inne: kurczak, szynka, kabanosy, parówki, pasztet

Warzywa: wszystkie oprócz pietruszki i selera

Owoce: wszystkie oprócz orzechów

Jem ryż, makaron, pierogi i płatki kukurydziane, nie muszę jeść chleba.

 

Myślę, że jest z czego rozpisać jadłospis.

 

10:42, nie_poznaje_sie , Diety
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 kwietnia 2010

Co prawda ostatnio miewam jednodniowe ale kwestia przyzwyczajenia i daję radę :)

W czwartek jestem umówiona do nowej dietetyczki, bo waga stoi i ani chce drgnąć a tutaj miesiąc został na 4 kg mniej :) Poza tym w końcu będę, mam nadzieję profesjonalnie obmierzona, ważona i sprawdzana. Dieta jakaś inna tez się przyda.

Jutro się mierzę sama.

14:28, nie_poznaje_sie , Ja
Link Komentarze (1) »
czwartek, 08 kwietnia 2010

Do 1 sierpnia trzymałam bardzo ostrą dietę i schudłam w 1,5 miesiąca 15 kg. Przestraszyłam się tego bo efekty fajne ale we wszystkim trzeba zachować umiar. W zrzucaniu kilogram też :) Cały sierpień jadłam w miarę zwyczajnie, tzn 4 posiłki dziennie w tym chleb, ryż, makaron i przepyszne zupy mojego ojca, nie mogłam sobie tego darować :) Wszystko oczywiście w bardzo rozsądnych ilościach ale nie przesadzałam z małymi porcjami bo chciałam po prostu utrzymać wagę. Udało mi się :) Ostatni tydzień sierpnia spędziłam w górach na lekkim łażeniu, było mi już zdecydowanie lżej :)

1 września stwierdziłam, że trzeba znów wziąć się w karby i w ciągu mniej więcej trzech tygodni zrzuciłam jakieś 5 kg (dieta, jak ja to mówię "jajkowa") Ważyłam jakieś 85 kg. Nie mierzyłam się w tym czasie w ogóle, ale objętościowo mnie było coraz mniej.

10 października byłam druhną na weselu przyjaciela ale nie pamiętam ile ważyłam. Wiem tylko, że ludzie, z którymi widziałam się w styczniu mnie nie poznali :))

Do świąt Bożego Narodzenia schudłam do ok 82kg. Trzymałam się dzielnie ale niestety na początku marca pojawiło się znów 85 kg. W międzyczasie w ogóle się nie ważyłam i to był błąd! Krótkie zastanowienie, początek kwietnia i 80 kg znów się pojawiło i tak jest do teraz.

To tak pokrótce. Dlaczego przytyłam, dlaczego nie wchodziłam na wagę i dlaczego zarzuciłam sport na dłuższy czas, dziś mi się już nie chce pisać ale oczywiście teorię na ten temat mam. Jutro :)

 

00:00, nie_poznaje_sie , Ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 kwietnia 2010

co się działo i nie działo, kiedy mnie nie było...

 

Nie wiem od czego, od kogo zacząć i jak zacząć.

W każdym razie nie straciłam ani motywacji, ani samozaparcia i chudnę dalej. Tzn staram się chudnąć :) Ostatni wpis popełniłam 31 lipca 2009 i ważyłam wtedy coś ok 91-92kg. Teraz ważę mniej, zdecydowanie.

Dziś rano 80,5 kg. Prawda, że ładnie? :)

 

Dietę zaczęłam 13 czerwca 2009 roku, W niespełna 10 miesięcy ponad 25 kg mniej, czyli z rozmiaru 50-52 na tyłku noszę teraz 42-44.

Jest bosko. Czuję się kapitalnie a z moją pewnością siebie niedługo się w drzwiach nie zmieszczę :) I jeszcze ostatniego słowa nie powiedziałam!

P.S. I rzuciłam w międzyczasie palenie :))

02:14, nie_poznaje_sie , Ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 lipca 2009

15 kg mniej w sześć tygodni !

Dziś dla motywacji się zważyłam i już prawie prawie. W tym tyg postanowiłam zwiększyć trochę bilans kaloryczny, tak dla odpoczynku. Dalej jem 3 posiłki, nie jem chleba, słodyczy. Same owoce, warzywa, mięsko i nabiał (zwłaszcza nabiał, do każdego posiłku - mam parcie :)) Zrezygnowałam też z tych patelni gotowych. I co? I jestem bardzo, bardzo zadowolona. Zobaczymy w niedzielę albo poniedziałek przy mierzeniu.

A jutro wesele i wytańczę się, mam nadzieję, że za wszystkie czasy :D

08:50, nie_poznaje_sie , Ja
Link Komentarze (14) »
czwartek, 30 lipca 2009

zdecydowanie dużo.

 

Dziś zwariowany dzień, mnóstwo roboty, kosmetyczka i jeszcze kawa z kolegą, który chce mi złożyć propozycję :D. Poczekamy zobaczymy ale przed tym weselem to wyzionę ducha coś mi się wydaje.

No właśnie, wstawiam wodę na kawę :))

11:41, nie_poznaje_sie , Ja
Link Komentarze (5) »
środa, 29 lipca 2009

w miejsce pływania.

Brak basenu to brak ruchu jakiegokolwiek, a trzeba coś robić. Wróciłam wczoraj do a6w.

 

Link: http://czasnazmiane.blox.pl/2009/06/a6w.html

 

P.S. Jak się robi niewidoczny link, tzn jakieś słowo a po kliknięciu przechodzi się do strony?

07:43, nie_poznaje_sie , Ruszam się
Link Komentarze (5) »
wtorek, 28 lipca 2009

Waga jak waga ale jak mierzy poziom tłuszczu, wody czy mięśni?

Jedyne co znalazłam to mierzy zawartość ich w organizmie następująco: staje się bosymi stopami, waga wysyła impuls elektryczny, który skanuje całe ciało. organizm jak wiadomo składa się z wielu substancji, a każda ma inny opór elektryczny, więc waga mierzy, ile jest jakiego oporu i daje wynik w procentach.

Jaki impuls i jak skanuje?

 

 

19:12, nie_poznaje_sie , Ja
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7